Nauka historii i geografii a technika powtarzania

Bardzo wiele sposobności do powtarzania z odmiennego stanowiska daje nauka historii. Przez wyjęcie ze znanych historycznych szeregów faktów o wspólnym znaczeniu i przez zestawienie ich w prawowitym porządku powstają nowe grupy. Takimi tematami do powtarzań historycznych są: historią Sycylii w starożytności, w wiekach średnich i nowszych, wojny domowe, wojny religijne, kwestia wschodnia tj. antagonizm między Wschodem a Zachodem przez cały przebieg historii. Uczeń zrozumie dokładniej przebieg historii Polski, skoro się z nim zestawi i połączy w całość jej rozwój terytorialny. Chociaż tzw. metody retrospektywnej w nauce historii, nie można brać na serio to jednak możliwym jest w danym razie jako ćwiczenie zastosować ją w powtarzaniach historycznych. Skoro naturalny progresywny szereg historyczny już znajduje się w umyśle, można go także reprodukować odwrotnie. Szereg historyczny przez to się uplastycznia, bo szereg czasu przechodzi poniekąd w szereg przestrzeni. A więc powtórzenie wojen o niepodległość można zacząć od wojny Burów z Anglikami, zwrócić się ku wojnie rosyjsko-tureckiej z r. 1876, niemieckiej wojnie przeciw Napoleonowi z r. 1813, wojnie amerykańskiej itd. aż do wojen punickich i perskich w starożytności. Dla polskich uczniów wypadnie zrobić osobną jednostkę, powtarzającą trzy powstania polskie.

W nauce geografii można powtórzenie oblec we formę opisu wędrówki wzdłuż jakiejś rzeki, albo utworzyć plan wycieczki w góry, lub podróży przez miasta stołeczne, uniwersyteckie, przemysłowe itp. Przy tej sposobności można połączyć powtórzenie geograficzne z historycznym, co daje zupełnie nowe szeregi geograficzno-historyczne można nawet wciągnąć w to powtarzanie wiadomości nabyte z nauki przyrody. Przy takiem powtarzaniu jest jeszcze miejsce na bardzo wiele nowych szczegółów, które w pierwszej nauce przypadkiem albo nawet umyślnie zostały pominięte. Zręczny nauczyciel może z lekcji powtórzenia zrobić przez zręczne i interesujące operowanie materiałem poniekąd lekcję nowej wiedzy.

Do powtórzenia ze zmienionym punktem widzenia nadają się głównie przedmioty realne, ale możliwym jest ono także przy przedmiotach formalnych. Powtarzanie deklinacji albo koniugacji można uchwycić z nowej strony np. deklinację albo koniugację obcego języka można porównać z fleksją w ojczystym języku, przy czym znajdzie się miejsce na niejedno zajmujące objaśnienie z gramatyki historycznej i porównawczej albo semazjologii, którego nie można było dać przy pierwszym uczeniu. Lektury obcojęzycznej albo ojczystej nie powinno się reprodukować nigdy dosłownie, ale dla powtórzenia należy tworzyć nowe szeregi, już nie formalnie-językowe, lecz rzeczowe. Powtarzanie tłumaczenia przy lekturze obcojęzycznej, albo reprodukcja treści przy ojczystej nie przedstawia wielkiej wartości. Za to lepiej operować treścią ustępów, wiążąc ją w nowe szeregi. Po przeczytaniu pewnej części Pana Tadeusza można ją powtórzyć, każąc wyrysować plan sytuacyjny dla opowiedzianych wypadków, albo obliczyć czas trwania akcji, przy czym wyłonią się nieraz zajmujące zagadnienia. Ażeby w lekturze obcojęzycznej także językowa strona znalazła uwzględnienie, można kazać zestawić wyrażenia odnoszące się do     pewnych kategorii np. uzbrojenia, urządzenia domu, życia politycznego, rodzinnego itp.

W ten sposób powtarzanie wzbudza nowy interes, tym więcej, że uczeń czuje przy nim swoją siłę, objawiającą się w tworzeniu i zastosowaniu. Przy powtarzaniu otwiera się dla nauczyciela bardzo wdzięczne pole działania, które wymaga jednakże pewnej wprawy, zgrabności i pomysłowości. Bardzo korzystną jest w tej mierze wymiana myśli: na co jeden nie wpadnie, to wymyśli drugi, dwóch wspólnymi siłami przez wzajemne podsuwanie sobie myśli stworzy to, na co by się pojedynczo zdobyć nie mogli. Formy bowiem uczenia, choć stałe w zasadach, dopuszczają nieskończoną ilość odmian nowości.