Nauka języków cz. 21

Że zajmowanie się gramatyką ćwiczy umysł, w to wierzyli i wierzą dydaktycy wszystkich wieków i narodów. Lecz jej siła kształcąca dotyczy przeważnie t. zw. niższych władz umysłowych t. j. pamięci i wyobraźni. Ażeby jednak ćwiczyć także wyższe władze, jako też wyrabiać uczucia etyczne i estetyczne, potrzeba jeszcze innej strony nauki językowej t. j. czytania i objaśniania arcydzieł literatury, oraz omawiania ich ustnie i piśmiennie. Aby rozumieć czytane dzieło, trzeba się przenieść w sferę myśli autora, trzeba postępować krok w krok za każdą wibracją jego myśli. Nie mówiąc o erudycji i wiedzy, którą się zyskuje przez zapamiętanie treści, taka wędrówka w zakresie obcych myśli przyzwyczaja umysł do pracy abstrakcyjnej, która się daje przenieść z łatwością na własną abstrakcję. Kto się przyzwyczaił orientować dobrze i pewno w obcych myślach, ten z łatwością zaprowadzi ład we własnych, a widząc, jak u innych dane wyobrażenia przez łączenie się i oddziaływanie na siebie dają nowe wytwory, uczy się we własnym  umyśle ten proces przeprowadzać.