Nauka języków cz. 25

Jezuici w szkołach polskich od czasów Jana Kazimierza, jak się zdaje, zupełnie grekę zaniedbywali. Kiedy reformacja spowodowała studium Pisma św., znowu rzeczywista potrzeba wywołała zajmowanie się językiem greckim i hebrajskim, bo reformatorzy chcieli czytać Pismo św. w oryginale. Chociaż humaniści, rozmiłowani w starożytnym świecie, zajmowali się literaturą starożytną dla jej wewnętrznej wartości, to jednak w czasie największego rozkwitu humanizmu starano się umotywować studium trzech starożytnych języków zewnętrzną korzyścią, choć nie ziemską, to przynajmniej pozagrobową. W r. 1519 jeden ze znanych humanistów wnioskował w następujący sposób.

Bóg zna trzy języki starożytne i wszystkie inne. Jeżeli więc człowiek już tu na ziemi chce się zbliżyć do Boga i Aniołów i pracować nad pozyskaniem wiecznej szczęśliwości, powinien się uczyć języków, między którymi za najprzedniejsze uchodziły łaciński, grecki i hebrajski. Na mocy powyższej argumentacji kardynał Mezzofanti powinien być co najmniej kanonizowany. Motyw praktycznej korzyści, w swoim czasie bardzo ważny, w dzisiejszych stosunkach stracił na sile. Wykształcenie nie jest w naszych czasach zależne wyłącznie od znajomości łaciny i greki. Bez znajomości języków starożytnych można się obecnie obejść, a nawet dojść do znacznego stopnia wykształcenia.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zainteresuje:

    klimatyzacja ścienna
    klimatyzacje warszawa
    klinika boreliozy
    klinika endometriozy
    klinika leczenia uzależnień
    klocki hamulcowe sklep
    klocki hamulcowe yellowstuff
    klub warszawa
    kłady na sprzedaż
    koc mikrofibra