Nauka języków cz. 38

Zrozumienia gramatycznej budowy, jak o tym poprzednio była mowa, nauka języka ojczystego dać nie może. Za to łatwiej w tej nauce dać zrozumienie historycznego rozwoju języka. Wszelkie etymologie, wszelkie semazjologiczne spostrzeżenia, mają dla uczniów niezmierny urok, bo im odkrywają tajniki, obok których przechodzili bez zwrócenia na nie uwagi. Uczeń z wdzięcznością przyjmie n. p. wytłumaczenie związku wyrazów zapłata, płacić, płat, płatać. Ponieważ teraźniejszy stan języka uczniowi jest znany, można nieraz w dorywczych i przygodnych pouczeniach sięgnąć do jego przeszłości, co zresztą jest konieczne dla wytłumaczenia ortograficznych zjawisk, można mu wskazać na język ludowy, z którego wyszedł język kulturalno-literacki, jako na naturalne źródło odświeżania języka.

Literatura ojczysta, ponieważ uczeń poznaje ją więcej bezpośrednio, działa silniej na uczucie i wyobraźnię. O ile porusza strony narodowego życia, znajduje łatwiejszy oddźwięk w umysłach młodzieży i działa uszlachetniająco. Jak język ojczysty, tak też i literatura ojczysta zajmuje koncentrujące stanowisko wobec innych literatur. Idee uszlachetniające, które uczeń pozyskuje przez czytanie dzieł innych literatur, znajdują potwierdzenie we własnej i zgęszczają się do znaczenia kanonicznego. Przeglądanie z literatury ojczystej do obcej i na odwrót, oraz ciągłe porównywanie myśli złożonych w dziełach rozmaitymi językami pisanych, daje młodzieży giętkość umysłową i oswaja ją z przebywaniem w dziedzinie myśli. Zajmowanie się literaturą ojczystą daje nadto możność ćwiczenia estetycznej deklamacji, co utrudnione jest przy nauce literatury obcego języka.

Lekcje ojczystego języka, zwłaszcza na wyższym stopniu, stają się dla uczącego zarówno, jak dla uczniów, prawdziwą ucztą dydaktyczną. Wskazaliśmy już wyżej na postęp tej nauki w szkołach galicyjskich, jedynych na obszarze dawnej rzeczypospolitej polskiej, w których się mogła swobodnie rozwijać. Młodzież polska, kształcona na ojczystej literaturze, w szczególności na romantyzmie polskim, zdała chlubnie egzamin z tej nauki, kiedy przyszła chwila wybuchu wojny w r. 1914. Legiony stały się jej potrzebą, a męstwo ich na polu walki wykazało, że nauka i szkoła spełniły swoje zadanie, budząc w młodzieży poczucie obowiązku względem ojczyzny.