Nauka języków cz. 8

Przejdźmy do poznawania języka. Język ojczysty nie jest wprawdzie przyrodzonym, ale uczy się go człowiek stosunkowo bez wielkiego trudu. Bodźcem nauki jest potrzeba, a środkiem naśladowanie. Dziecko odczuwa bardzo rychło, że przez używanie znaków umownych na wyrażenie pojęć łatwiej dochodzi do porozumienia, niż przez inne sposoby. Człowiek tyle się uczy języka, ile go potrzebuje. Ludzie, żyjący w szczupłym zakresie pojęć, uczą się go w ograniczonych ramach jego ogólnego bogactwa. Mieszkaniec wsi operuje zaledwie kilkuset wyrazami, człowiek wykształcony ma znacznie większy zasób słownikarski. Maximum i minimum w potocznym życiu wynosi podobno 2000 i 200 wyrazów.

Z użyciem pisma zakres wyrazów się rozszerza, a zwłaszcza w poezji. Z poetów najwięcej wyrazów podobno ma Homer, a po nim Szekspir.

Poznanie budowy języka w ogólności tj. wywołanie świadomości językowej przez badanie języka ojczystego jest możliwe, ale utrudnione. Widzimy bowiem maszynę w ruchu i używamy jej bezwiednie, ale właśnie dlatego, że jej bezustannie używamy, nie czujemy ochoty zatrzymania jej, jako też zbadania jej części, bez czego uświadomienie językowe nie może przyjść do skutku. Już Arystoteles zauważył, że pierwszym motywem poznania jest podziw. Nie imponuje nam to, co w nas podziwu nie wzbudza.

To Cię zainteresuje:

– Tłumaczenie z polskiego na holenderski
– Tłumaczenie z na niderlandzki
– kuchnie gdynia