Stosowanie stopni formalnych cz. 1

Podam teraz dwa przykłady swobodnego użycia stopni formalnych, jeden dla niższego, drugi dla wyższego stopnia kształcenia. Wybieramy do tego celu umyślnie materiał nie najbardziej stosowny, na którym można by bez gwałtu wykazać ich użycie, ale pierwszy lepszy jaki praktyka szkolna tak często nastręcza.

Wyobraźmy sobie, że uczymy na niższym stopniu średniego wykształcenia języka polskiego. Chcielibyśmy zadać do nauczenia się na pamięć bajkę Czapla, ryby i rak. Wybraliśmy na ten cel umyślnie bajkę klasyczną, której nauczenie się ma być nabytkiem trwałym, trzymając się zasady Ratichiusa, że nie trzeba kazać młodzieży uczyć się czegoś bezwartościowego, co by mogła bez szkody zapomnieć. Z przyjemnością uczyć się jej będzie chłopiec dziesięcioletni, a ten sam chłopiec, skoro zostanie po trzydziestu latach posłem albo ministrem, z tą samą przyjemnością zacytuje ją może wobec zgromadzonych przedstawicieli narodu. Pedagog bezmyślny może by się po prostu tej bajki kazał nauczyć na pamięć. Akt zadania może by tak mało wzbudził interesu w umysłach młodzieży, żeby musiała pomóc swej pamięci stereotypowym zakreśleniem ołówkiem w książce lub zaznaczeniem słowami „odtąd – dotąd“. My mamy jeszcze inny cel.