Wykształcenie logicznego myślenia cz. 4

Jak człowiek dorosły, zobaczywszy po pierwszy raz w swym życiu bawołu, zrazu skłonnym jest podciągnąć go pod pojęcie znanego sobie wołu, a dopiero po dokładniejszym przypatrzeniu się i porównaniu z pojęciem wołu, poznaje różnicę między bawołem a wołem i pyta się: „co to jest“, tak dziecko staje w pierwszych latach życia co chwilę przed takimi zagadnieniami. Wytworzenie sobie psychologicznego pojęcia o otaczającym dziecko świecie wymaga bardzo natężonej umysłowej pracy. Jeżeli zważymy, że dziecko rodzi się z umysłem pustym, a po trzech lub czterech latach życia umie niezgorzej orientować się w swym otoczeniu, ileż musiało przemyśleć, porównywać i przeprowadzać aktów doświadczenia. Słusznie powiedział jeden z uczonych (Jean Paul Richter), że dziecko w pierwszych trzech latach swego życia uczy się stosunkowo więcej, niż młodzieniec w przeciągu tego samego czasu w uniwersytecie. Wytwarzanie psychologicznych pojęć, ponieważ jest pozostawione samemu dziecku, nie należy do dydaktyki. Co najwyżej musi nauka jedno i drugie psychologiczne pojęcie, jeżeli się wytworzyło na mocy niekorzystnych warunków fałszywie albo nie dość poprawnie, sprostować. Nauczyciel doświadczony zwykle wie lub domyśla się naprzód, gdzie taka pomoc prostująca jest potrzebna.