Wykształcenie pamięci cz. 11

Tymczasem przeciwko takiemu pojmowaniu przemawiają fakty, które na pamięć, jako siłę duszy, inne rzucają światło. Gdyby pamięć była rzeczywistą siłą umysłu, to musiałaby przez ćwiczenie się rozwijać. Tymczasem pamięć w ogólności z wiekiem słabnie i to, jak o tym wyżej była mowa, stosunkowo bardzo rychło. Słabość ta nie jest w związku z podupadaniem organizmu, bo, jak widzieliśmy, pamięć słabnie właśnie w czasie jego rozwoju. To też dawniej uczniowie na zapowiedzianą poprawę pamięci na próżno czekali, a jeżeli który poczuł rzeczywiście jakąś ulgę w trudzie pamiętania, przypisywał to w dobrej wierze rozwojowi pamięci przyrodzonej, podczas gdy przyczyna tego objawu leżała gdzieindziej. Gdyby dalej pamięć była w rzeczywistości siłą umysłu, to musiałaby być ogólną, a tymczasem doświadczenie poucza nas, że ona się pospolicie różniczkuje jako pamięć szczegółowa n. p. do miejscowości, nazw, liczb, języków i t. d. Pamięć w jednym kierunku nie koniecznie idzie w parze z pamięcią w drugim kierunku. Przyrodzona strona pamięci przedstawia się więc jako właściwość umysłu, wynikająca z jego istoty i przeznaczenia, na którą nauka stosunkowo mały wpływ wywiera.