Zalety techniki powtarzania

Ciągłe powtarzanie utrzymuje prezencję wiedzy, chociaż może tylko w wycieńczonym zestawieniu faktów, dat, twierdzeń albo nomenklatury. Wielka korzyść powstaje, jeżeli się w nauce historii każe zestawić co lekcję w chronologicznym porządku najważniejsze fakty lub daty historyczne, w geografii każe wymienić wszystkie geograficzne nazwy, wchodzące w dotychczasowy zakres nauki, w matematyce twierdzenia, w nauce przyrody każe zestawić szkic systematyczny, w lekturze pojedyncze punkty dyspozycji, bo do faktów i dat, które się ustawicznie powtarza, uczeń łatwo sobie reprodukuje związek historyczni, do nazw geograficznych sytuację, do twierdzeń matematycznych dowody, do szkicu systematycznego w nauce przyrody szczegóły, a do dyspozycji lektury przebieg myśli. Nauczyciel, znający patologię swej nauki, może jeszcze przez powtórzenie tego lub owego szczegółu wypełnić lukę w wiedzy swych uczniów.

Jak w praktyce wygląda takie powtarzanie, którego koszta ponosi nauczyciel? Użyjmy do wykazania tego następującego schematu. Pierwsza lekcja: nauczyciel daje uczniom jednostkę metodyczną A., która ich wprowadza w nową wiedzę. Druga lekcja: nauczyciel powtarza, zgłębia, ćwiczy i wprawia A. i daje B.  Trzecia lekcja: powtarza B., powtarza A. i daje C. Czwarta lekcja: reprodukuje C., powtarza A. + B. i daje D. Piąta lekcja: reprodukuje i wprawia D., powtarza A. + B. + C. i daje E. itd. Można by takiemu postępowaniu zarzucić, że zabiera zbyt wiele czasu. Skąd wziąć czas na takie powtarzanie, zwłaszcza w późniejszych lekcjach? Jakżeż w dwudziestej lekcji reprodukować treść dziewiętnastu poprzednich? Przychodzi tu uczeniu w pomoc kilka okoliczności. Im częściej jednostkę metodyczną się powtarza, tym łatwiej i szybciej się to odbywa. A więc materiał, do którego powtórzenia potrzeba zrazu pięciu minut, w następnej lekcji powtarza się w czterech, potem w trzech. W końcu reprodukuje się tylko główny szkic, niejako dyspozycję, którą uczeń sam sobie szczegółami uzupełnia. Skoro zaś nauczyciel jest pewny wiedzy uczniów opuszcza z wolna pierwsze jednostki i zaczyna utrzymywanie prezencji wiedzy od późniejszych. Z czasem zaczyna też działać repetitio immanens, a wiedza nie potrzebuje osobnego powtarzania.

Tego rodzaju ciągłe powtarzania odbywają się za pomocą pytań powtarzających, o których pokrótce poprzednio już była mowa. Pytania te mają inny cel, jak pytania rozkładające albo rozwijające. Ponieważ mają spowodować powtórzenie, dlatego one same mogą się powtarzać, czyli mogą być ujęte w tę samą formę. Im mechaniczniejszą jest praca powtarzania, im mechaniczniejszą reprodukcję chce się przez powtarzanie wywołać, tym mechaniczniejsze mogą być pytania. Przede wszystkim nauka języków wymaga mechanicznej pewności we formach, która znowu wymaga rozległego mechanicznego powtarzania. Dla uproszczenia postępowania można pytania powtarzające po części zupełnie usunąć przez to, że się ćwiczy formy rzędami, tak jak uczniowie siedzą. Nauczyciel zapowiedziawszy, jakie powtórzenie wzgl. ćwiczenie uczniowie mają wykonać i w jakim porządku, milknie na kilka minut, a uczniowie sami odpowiadają na jedno generalne pytanie. W zapowiedzi ćwiczenia, które uczniowie mają wykonać, zawartych jest kilkaset pytań, których nauczyciel nie potrzebuje wypowiadać, bo każdy uczeń wie, co ma czynić. Postępowanie, ponieważ dotyczy powtórzenia faktów, musi być szybkie, bo są to rzeczy, które uczeń wie z całą pewnością i bez namysłu, albo ich nie wie. W razie, gdy uczeń nie odpowiada, nie trzeba się przy nim dłużej zatrzymywać, lecz odpowiedź daje następujący uczeń.

Powtarzanie wzgl. ćwiczenie takie odbywa się przy mimowolnym silnym skupieniu umysłów, ponieważ postępuje szybkim tempem. Pomimo, że uczniowie odpowiadają w przepisanym z góry porządku, muszą postępować za odpowiedziami współuczniów, ażeby wiedzieć, co odpowiedzieć, kiedy na nich przyjdzie kolej. Przy szybkości postępowania uczeń naprzód na odpowiedź nie może się przygotować, zwłaszcza, że fałszywą odpowiedź prostuje sąsiad, co wyklucza wszelkie obliczenie przypadającej na niego odpowiedzi. Jeżeli się w ten sposób powtarza wzgl. ćwiczy, setki odpowiedzi odbijają się o uszy uczniów, najgnuśniejszy i najpowolniejszy uczeń wciągnięty jest w interes i nie potrzebujemy urządzać walnych powtarzań, bo powtarzamy właściwie ciągle, bo uczymy powtarzając.